Poczucie cielesności

Ruch, dotyk, mięśnie, kości, grawitacja, zapachy, skóra, ciężar, napięcie, rozluźnienie. Jednym są słowa, którymi opisuję to doświadczenie, a czym innym samo doświadczenie. Jestem, czuję. To czucie zmienia się w zależności od wielu czynników. Cały ja mogę znaleźć się w tak wielu stanach. Stan mojego ciała, stan moich tkanek, skład chemiczny w danej chwili. Dynamiczna równowaga chemiczna procesów, które mają miejsce, w układzie modulowanym wieloma współzależnymi sprzężeniami zwrotnymi. Doświadczenie może być proste. A może być też nieskończenie głęboką eksploracją wielu poziomów. Jaka jest ilość danych, którą moglibyśmy otrzymać.. Co moglibyśmy z tego wywnioskować, wchodząc w złożoność tak wysokiego stopnia?

Gdybyśmy tylko byli wstanie to później złożyć w całość.. A jednak są pewne zależności, w których możemy się przeglądać, które możemy obserwować. Są pewne łączniki, logiczne łańcuchy. Problem z tym, że pełen obraz to nie jeden czy dwa łańcuchy. A obraz pod jednym kątem, może być przeciwnością perspektywy innego kąta. Mimo wszystko pewne wnioski się pojawiają. Pojawia się ich wiele, i co gorsza często są sprzeczne? Ale czy rzeczywiście tak jest.. To jakieś wyobrażenie i zachowawczość, sceptyzycm wynikający z niepełnej ilości danych, lub nie wystarczającego rozeznania w temacie. A to oznacza nurkowanie w oceanie (..czuję się tutaj dość mały).

Cielesność to ta materia, materia która czuje, którą jestem. Ja czuję materię. Materia, coś z czego jestem zbudowany fizycznie, to czego doświadczam zmysłami. To z czym wchodzę w interakcję. To co przemienia się na tyle powoli, że mogę się w tym odnaleźć moją percepcją, to co mi nie ucieka. Tutaj ciekawe jest to, że mam pewne aparaty, które z czystego pragmatyzmu życia, odbierają to co dotyka mnie najbardziej. Także jest ta materia, która jest stała. Jestem ciałem stałym, gdybym był wyłącznie cieczą lub gazem, przenikałbym się rozpuszczał. Czy mógłbym być tylko cieczą? Czy istnieje jakiś organizm, który jest wyłącznie cieczą?

Problem z cieczą i gazem jest w strukturze. Ciecz i gaz nie ma stałej struktury.  Ciało stałe tworzy strukturę. Czy oznacza to więc, że nie istnieję bez struktury? Na tym fizycznym poziomie struktura, przynajmniej w sensie czegoś co jest “stałe”, jest zarezerwowana dla ciał stałych. Masło maślane. Ale jest w tym coś, że ja jako ciało, mam swój komponent “stały” bez którego byłbym tylko mieszaniną cieczy lub gazów.

Ta stałość ma ciekawy związek z czasem.

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *